Emocje sięgają zenitu, adrenalina krąży szybciej niż Messi w dryblingu, a kibicowskie serca biją zgodnie z rytmem stadionowych bębnów – to może oznaczać tylko jedno: eliminacje do Mistrzostw Świata w piłce nożnej ze strefy UEFA: rozgrywki nabierają rozpędu! Jakie drużyny zachwycają, kto jest czarnym koniem tej edycji, a komu FIFA już praktycznie może wysłać zaproszenie do domu? Zapnijcie pasy, bo zabieramy Was w przejażdżkę po najnowszych wynikach i zakrętach piłkarskich strategii Starego Kontynentu.

Grupy, grupki i grupisie – kto z kim gra i dlaczego?

W tej edycji eliminacji UEFA postawiła na rozgrywki w znanym i sprawdzonym systemie grupowym. Dziesięć grup, po pięć lub sześć drużyn, każda zagra każdy z każdym – dom/wyjazd, czyli klasyczna zabawa dla fanów kalkulatorów i tabel. Liderzy grup awansują bezpośrednio, a drużyny z drugich miejsc lądują w barażowym escape roomie, w którym tylko kilku szczęśliwców wyjdzie z paszportem opatrzonym wizą do wielkiego mundialu.

Błyskotliwi liderzy i niespodzianki sezonu

Czas na krótką analizę – ale bez matematyki, obiecujemy. Francuzi nie zawodzą i suną przez eliminacje jak TGV przez Paryż, a Mbappé wygląda jakby rozgrywał FIFA 24 na poziomie Beginner. Z kolei Anglicy, choć tradycyjnie zaczynają mocno, w ostatnim meczu potknęli się o butelkę po lemoniadzie, remisując niespodziewanie z Węgrami. Szwecja? Świetna forma, ale trochę jak Ikea – sporo składania, rezultat niepewny. Niespodzianką jest z kolei Gruzja, która udowadnia, że ma w sobie więcej ognia niż gaz w ich słynnych chaczapuri.

Kontrowersje, VAR i dramaturgia rodem z Netflixa

Nie ma porządnych rozgrywek bez dramatów – i UEFA o tym doskonale wie. VAR, wielka nadzieja ubiegłego dziesięciolecia, wciąż dzieli – i to nie tylko linie spalone, ale też serca kibiców. Słynny już anulowany gol Portugalczyków w meczu z Serbią wraca w formie memów częściej niż „Titanic” w święta. Do tego czerwona kartka dla Holenderskiego bramkarza za „pstryknięcie” rywala? Gdyby piłka była serialem, to obecny sezon właśnie dostałby zielone światło na sequel o nazwie „Eliminacje do mistrzostw świata w piłce nożnej ze strefy UEFA: rozgrywki – Zemsta Sędziów.”

Baraże – ostatni taniec czy druga szansa?

Dla wielu drużyn baraże to niczym ostania szansa na zdobycie biletu do raju. Można je porównać do egzaminów poprawkowych: nie jesteś orłem, ale może nie wylecisz ze szkoły. Tyle że w tej wersji nauczycielami są Włosi lub Hiszpanie, a oceną jest wynik na tablicy świetlnej. Historia pokazuje, że z barażów da się wyjść z honorem – ba, czasami nawet z trofeum! Pamiętacie, jak Chorwacja w 2018 r. nie była faworytem, a skończyła w finale? No właśnie, nawet niedoszłe przegrane mogą błyszczeć jak Puchar Świata na końcu tęczy.

Co słychać u naszych?

Reprezentacja Polski tradycyjnie trzyma kibiców w szachu – nie wiadomo, czy to jeszcze plan Czesława Michniewicza, czy już freestyle Roberta Lewandowskiego. Choć początek eliminacji przypominał jazdę maluchem po torze F1, kilka ostatnich spotkań przywróciło nadzieję. Młodzi zawodnicy zaczynają łapać rytm, a rywalizacja w ataku robi się równie gorąca jak grill we wrześniu. Jeśli forma będzie rosła tak jak ceny paliwa, to może i my zameldujemy się w Katarze (nie, zaraz, tym razem nie Katar – ale wiecie o co chodzi).

Tegoroczne eliminacje do mistrzostw świata w piłce nożnej ze strefy UEFA: rozgrywki pokazują, że europejska piłka to nie tylko technika i taktyka, ale też emocje, niespodzianki i dawka dobrego humoru. Kolejne miesiące przyniosą nam odpowiedzi na pytania, które dziś zadają sobie miliony kibiców. Kto pojedzie na mundial? Kto zawiedzie jak Wi-Fi na stadionie narodowym? A komu dane będzie napisać nowy rozdział w piłkarskiej historii?

Przeczytaj więcej na: https://meskimagazyn.pl/eliminacje-do-mistrzostw-swiata-w-pilce-noznej-uefa-zasady-terminarz-i-aktualne-wyniki/.