Kiedy pojawiła się na ekranie jako Brienne z Tarthu w przebojowym serialu „Gra o Tron”, nie dało się jej nie zauważyć — zarówno ze względu na charakterystyczną rolę, jak i… imponujący wzrost. Gwendoline Christie nie tylko zdobyła serca fanów swoją niezłomnością i moralnym kręgosłupem, ale również przykuła uwagę mediów swoim majestatycznym wyglądem. Ale jak gwiazda z Westeros wypada na tle innych aktorów i aktorek? Czy rzeczywiście przerasta rywali nie tylko talentem, ale i wzrostem? Sprawdźmy to z przymrużeniem oka — a może raczej z zadartą głową.

Gwendoline Christie — niebotyczna aktorka z klasą

Zacznijmy od konkretów: Gwendoline Christie wzrost osiąga zawrotne 191 centymetrów. To nie pomyłka — mowa o ponad 1,9 metra czystego talentu i charyzmy. Dla porównania: przeciętna kobieta w Wielkiej Brytanii mierzy około 164 centymetrów. Podczas gdy inne gwiazdy mogą cieszyć się z noszenia szpilek na czerwonym dywanie, Christie często rezygnuje z podwyższanych obcasów — nie dlatego, że nie może, tylko żeby nie wzbudzać podejrzeń o ukrywanie wieży Eiffla w torebce.

Aktorka świetnie zdaje sobie sprawę ze swojego unikalnego wyglądu i często podkreśla, że właśnie wzrost stał się jej atutem – choć przez długi czas był także źródłem wątpliwości w modelingu i aktorstwie. W jednym z wywiadów przyznała nawet, że przez lata słyszała, że „jest zbyt wysoka, zbyt dziwna i zbyt nieładna” do grania w filmach. Cóż, looks like she got the last laugh.

Jak Gwendoline Christie wypada na tle innych gwiazd?

Nie da się ukryć — w świecie Hollywood wzrost często idzie w parze z kamerową magią, choć niekoniecznie fizyczną posturą gwiazd. Przykładowo: Tom Cruise mierzy około 170 centymetrów. W zestawieniu z Gwendoline Christie mogliby bez problemu odegrać scenę, w której Brienne po prostu podaje Ethanowi Huntowi ciasteczka z najwyższej półki lodówki.

Inni wysocy aktorzy, tacy jak Liam Neeson (193 cm) czy Jason Momoa (193 cm), wprawdzie dorównują Christie wzrostem, ale są to pojedyncze wyjątki w morzu przystojniaków poniżej 180 cm. Ciekawostka: Sophie Turner (czyli serialowa Sansa Stark) mierzy 175 cm, czyli również raczej „ponadprzeciętna”, ale w scenach z Brienne i tak wyglądała jak młodsza kuzynka przy kolosalnej cioci.

Wzrost jako atut i wyzwanie w karierze

Gwendoline Christie wzrost traktuje jako coś więcej niż fizyczną cechę – to element tożsamości artystycznej. Rola Brienne, wojowniczki niepasującej do cukierkowego obrazu typowej rycerki, była wręcz szyta na jej miarę (czy raczej wysokość). Dodatkowo aktorka święciła triumfy w innych produkcjach takich jak „Gwiezdne wojny” (kapitan Phasma) czy „Wednesday”, gdzie jej równie dystyngowany jak wzniosły wygląd dodał postaciom zupełnie nowego wymiaru.

Jednak wzrost to też wyzwanie. Nie wszyscy producenci i reżyserzy chętnie zatrudniają aktorki wyższe od swoich głównych bohaterów. Istnieją historie, w których aktorzy stawali na podestach lub filmowano ich z odpowiednich kątów, by uniknąć „kompleksu żółwia” w towarzystwie Gwendoline. Sama aktorka wielokrotnie zaznaczała, że reprezentowanie różnorodnego piękna i łamanie standardów estetycznych to dla niej prawdziwa misja.

Nie tylko wzrost, ale też wielka osobowość

Owszem, Gwendoline Christie wzrost ma nieprzeciętny, ale jej osobowość rośnie proporcjonalnie. Znana z poczucia humoru, dystansu do siebie i inteligencji, w wywiadach jest równie magnetyzująca, co na ekranie. To jedna z tych osób, które wydają się niemal nadludzkie, ale jednocześnie pozostają „ziemskie” — taka Galadriela o duszy Bridget Jones.

W świecie show-biznesu, gdzie często premiowane są kopie i klony tej samej estetyki, Gwendoline Christie jest jak wieża latarni – widoczna z daleka, nie do pomylenia i… bije z niej światło (i 191 cm talentu).

Choć temat „wzrostu gwiazd” może wydawać się błahostką, w rzeczywistości niesie za sobą głębszy przekaz o akceptacji samego siebie, walce ze stereotypami i odwadze, by nie zmniejszać się tylko po to, by pasować do cudzych oczekiwań.

Nie ulega wątpliwości, że Gwendoline Christie – chociaż wzrostem góruje nad większością branży – nigdy nie patrzy na innych z góry. Jej sukcesy, wybór ról i autentyczność pokazują, że to, co wcześniej mogło wydawać się przeszkodą, może stać się największym atutem. A jeżeli jeszcze ktoś nie wierzy, że wysoka kobieta może zawładnąć światem fantasy i nie tylko – niech policzy, ile razy Brienne z Tarthu ocaliła skórę swoim serialowym towarzyszom. Spoiler: więcej razy niż szklanek w barku Tyriona.

Przeczytaj więcej na: https://portaldlakobiet.pl/gwendoline-christie-wzrost-kariera-i-zycie-prywatne-aktorki/.