Ranita Sobańska – projektantka mody, biegaczka, kobieta z pazurem. Jej projekty noszą gwiazdy, a ona sama lśni na czerwonym dywanie jak polska odpowiedź na Coco Chanel. Jednak kiedy opada kurtyna, a flesze zgasną – do kogo wraca? Kim jest ten tajemniczy mężczyzna, z którym dzieli życie? Mąż Ranity Sobańskiej to postać równie intrygująca, co sama projektantka, choć z pewnością bardziej nieuchwytna. Spróbujmy przyjrzeć się temu dżentelmenowi z bliska – oczywiście z przymrużeniem oka!

Tajemniczy dżentelmen w cieniu mody

Nie każda historia miłosna zaczyna się od pokazów mody i wspólnego przymierzania garniturów. W przypadku Ranity nie wiemy, czy pierwsza randka odbyła się w atelier, czy może podczas maratonu, który Ranita z radością biega (sport to jej druga miłość!). Mąż Ranity Sobańskiej trzyma się jednak z dala od sportowych kamer i blasku fleszy – zdecydowanie bardziej pasuje do roli cichego bohatera jej życia. Jego nazwisko nie gości na łamach brukowców, a profil na Instagramie – o ile istnieje – prawdopodobnie nie ma nawet jednego selfie. Cóż, być może właśnie to czyni go tak interesującym!

Partner, powiernik, przyjaciel – rola męża kreatorki

Prowadzenie związku z kobietą sukcesu to zadanie na medal. W tym przypadku – medal z 24-karatowego złota. Mąż Ranity Sobańskiej z pewnością jest nie tylko partnerem, ale i oparciem, które projektantka może znaleźć po dniu pełnym projektowania, pokazów i wyzwań zawodowych. Z pewnością potrzebny jest silny charakter, by stać za kobietą, która z łatwością przyciąga uwagę mediów i prowadzi jedną z najbardziej znanych polskich marek modowych. Niemniej jednak, ktoś przecież musi jej mówić, że czasem dobrze jest zamienić obcasy na kapcie i zająć się sobą – i to jest właśnie rola, w której ów tajemniczy małżonek zdaje się odnajdywać idealnie.

Co wiadomo, a czego nie wiadomo?

Uwaga, drodzy Czytelnicy: tu pojawia się moment, w którym musimy przyznać, że mąż Ranity Sobańskiej to prawdziwy mistrz kamuflażu. Nie znajdziemy jego nagrań na YouTubie, nie występuje w reklamach, nie komentuje w modowych podcastach. Czyżby żył w symbiozie z internetową ciszą? A może po prostu ceni prywatność bardziej od najnowszych trendów w social mediach? Jedno jest pewne: choć nie pojawia się publicznie, jego obecność w życiu projektantki jest niepodważalna. Ktoś przecież musi ocenić, czy nowa kolekcja bardziej „wow!”, czy raczej „meh…”. To funkcja nieformalna, ale szalenie istotna!

Codzienność z kobietą renesansu

Życie z osobą tak aktywną i twórczą jak Ranita Sobańska z pewnością nie przypomina statycznego oglądania seriali na kanapie. To raczej jazda bez trzymanki w rytmie fashion weeków, eventów i… czasem biegu na 10 km. Mąż Ranity Sobańskiej pełni więc funkcję nie tylko domowego logistyka czy mentalnego coacha, ale często też „testera” nowych pomysłów i towarzysza w podróżach zawodowych. Jeśli myślicie, że na przykład wyprawa do Mediolanu to zawsze glamour, pomyślcie: kto wnosi walizki, pilnuje biletów i robi zakupy, kiedy żona przymierza kreacje w showroomie? No właśnie!

Choć mąż Ranity Sobańskiej pozostaje w cieniu, nie ulega wątpliwości, że jest solidnym filarem tego wyjątkowego duetu. Jego obecność – choć skromna w mediach – pozwala Ranicie rozwijać skrzydła w świecie mody i sportu. A może właśnie to jest największe partnerstwo? Bez poklasku, bez fanfar, za to z ciepłym uśmiechem serwowanym codziennie rano przy kawie. Bo za każdą silną kobietą stoi… niekoniecznie jeszcze silniejszy mężczyzna, ale na pewno taki, który wie, kiedy wystarczy tylko być.

Przeczytaj więcej na: https://portaldlakobiet.pl/kim-naprawde-jest-maz-ranity-sobanskiej-nieznane-fakty-z-zycia-projektantki/.