Ciężarne kobiety często stają się ekspertkami od składników, o których wcześniej nawet nie słyszały. Czy wiecie, że niektóre z nich potrafią przeszukiwać internet godzinami w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: „czy mogę zjeść to, mając w brzuchu pasażera na gapę?”. Jednym z najczęściej wpisywanych haseł w tej kategorii jest… imbir w ciąży. I nie ma w tym nic dziwnego — popularna przyprawa, znana ze swojego korzennego pazura i właściwości rozgrzewających, może być zarówno przyjacielem, jak i nieco kapryśnym towarzyszem kobiety ciężarnej. Czas zatem rozgryźć imbir do ostatniego włókna!

Z czym to się je, czyli czym właściwie jest imbir

Imbir nie jest kolejnym wymysłem foodie’go z Instagrama, tylko starą, dobrą przyprawą znaną z medycyny chińskiej i ajurwedyjskiej. Korzeń imbiru zawiera gingerol — związek o właściwościach przeciwzapalnych, przeciwwirusowych i przeciwwymiotnych (co w ciąży jest jak znalazł). Już od ponad 2500 lat wykorzystuje się go jako naturalny lek na wszelkie dolegliwości żołądkowe. Ale zanim wrzucisz imbir do dzbanka z wodą, sprawdź, jak z nim postępować, żeby Twoje brzuszkowe przygody były bezpieczne.

Korzyści z imbiru w ciąży – czyli hit, nie kit

Na pierwszej linii frontu w walce z porannymi mdłościami imbir bryluje niczym superbohater w pelerynie z korzennym aromatem. Badania wskazują, że regularne, ale umiarkowane spożycie imbiru może znacząco zmniejszyć uczucie mdłości oraz zapobiegać wymiotom, zwłaszcza w pierwszym trymestrze. Ale to nie wszystko! Imbir działa również rozkurczowo (żegnajcie, skurcze!), poprawia krążenie, zmniejsza wzdęcia i może pomóc przy zgadze. Dla pań w stanie błogosławionym to jak lista prezentów od św. Mikołaja.

Czy imbir w ciąży może zaszkodzić?

O ile nie planujesz śniadania złożonego z ciasta imbirowego, herbatki imbirowej i surowego korzenia na zagrychę – wszystko powinno być w porządku. Eksperci zalecają, aby nie przekraczać 1 grama suszonego imbiru dziennie (lub ok. 5 gramów świeżego). Nadmiar może bowiem prowadzić do zgagi, suchości w ustach, a w rzadkich przypadkach – nasilenia skurczów macicy (a tego nie chcemy, zwłaszcza w pierwszym trymestrze). Tak więc: imbir – tak, ale z głową!

Sposoby na spożycie – czyli imbir może być sexy

Nie musisz od razu robić zakupów prosto z katalogu ziół tybetańskich. Imbir dostępny jest w wielu formach: świeży, suszony, marynowany, w proszku czy w suplementach. Herbatka imbirowa z dodatkiem miodu i cytryny to klasyk. A jeśli masz ochotę na coś bardziej fancy – smoothie z mango i imbirem brzmi, jak smak egzotycznych wakacji, na które teraz jeździsz tylko w głowie. Pamiętaj jedynie, że suplementy zawierające skoncentrowany imbir powinny być stosowane po konsultacji z lekarzem (czyli tym, który wie wszystko o Twoim brzuchu).

Kiedy lepiej odłożyć imbir na półkę

Są sytuacje, w których imbir w ciąży może okazać się zbyt charakterny. Jeżeli masz problemy z krzepnięciem krwi, nadciśnienie, jesteś przed planowanym cesarskim cięciem lub porodem, lepiej wstrzymać się z korzennymi eksperymentami. Ponadto każda ciąża jest inna – przyprawa, którą dobrze toleruje jedna przyszła mama, może nie być idealna dla innej. Jak mawia babcia: Co dla kogo dobre, to dla innego wrzód. Zatem: rozwaga i modlitwa do lekarza prowadzącego.

Imbir to prawdziwy bohater kuchni i domowej apteczki – jego lekko piekący charakter może przysporzyć Ci wiele pożytku, ale… tylko jeśli wiesz, ile, kiedy i jak. Nie traktuj go jak uniwersalnego remedium, ale raczej jak ziołowego partnera na dobre i na złe poranki (i popołudnia też). Pamiętaj: konsultacja z lekarzem nigdy nie zaszkodzi, a Twój brzuch zasługuje na wszystko, co najlepsze. A jeśli masz ochotę na coś korzennego — sięgnij po herbatkę z imbirem, cytryną i odrobiną zdrowego rozsądku. Smacznego i spokojnej ciąży!

Przeczytaj więcej na: https://ohmagazine.pl/imbir-w-ciazy-wlasciwosci-korzysci-i-ewentualne-przeciwwskazania/.