Murano – mała wysepka koło Wenecji, a jak potrafi namieszać! Jeśli kiedykolwiek przechadzałeś się po weneckich uliczkach i z zachwytem zaglądałeś do witryn błyszczących kolorowym szkłem, to prawdopodobnie widziałeś słynne szkło Murano. Ale uwaga! Tam, gdzie pojawiają się dzieła sztuki, tam też zaraz kręcą się falsyfikatorzy, handlarze podróbkami i tanie chińskie odpowiedniki. Jak więc nie dać się nabić w (kulistą) butelkę i rozpoznać prawdziwe szkło Murano? Oto przewodnik dla tych, którzy cenią kunszt i chcą uniknąć szklanego rozczarowania.
Historia w szkle zaklęta
Zacznijmy od odrobiny szkłologicznej archeologii – historia szkła Murano sięga XIII wieku, kiedy to weneccy rzemieślnicy zostali zesłani na wyspę Murano, aby… nie puścić Wenecji z dymem. Dosłownie. Potężne piece do wytopu szkła były zagrożeniem pożarowym dla miasta, więc wyspę uznano za bezpieczniejszą opcję. Tutaj właśnie powstała legenda szkła Murano – barwnego, pełnego bąbelków finezji, ozdobionego złotem i szczyptą artystycznego dekadentyzmu. Do dziś każda prawdziwa sztuka z Murano niesie w sobie ślad tej wielowiekowej tradycji i wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie.
Sygnatura – podpis mistrza, nie podpis elektroniczny
Jeśli zastanawiasz się, jak rozpoznać szkło Murano, pierwszym krokiem jest znalezienie sygnatury. Oryginalne produkty zwykle mają wygrawerowane lub nadrukowane oznaczenie: może to być nazwisko artysty, logo huty szkła lub nawet certyfikat w postaci etykiety. Czasem jednak sygnatura może być maleńka, gdzieś na spodzie lub krawędzi – wymaga finezji i lupy (lub przynajmniej dobrego wzroku). Pamiętaj: brak sygnatury nie zawsze oznacza, że to podróbka, ale na pewno budzi podejrzenia. A jeśli trafisz na fikuśną misę „Murano” z napisem „Made in China”, zrób sobie przysługę – uciekaj szybciej niż pęka pęcherzyk powietrza w rozgrzanym szkle!
Kolor, który nie bierze urlopu
Prawdziwe szkło Murano rozpoznasz nie tylko po nazwie, ale przede wszystkim po kolorze – głębokim, równomiernie rozłożonym i trwałym. Barwniki są mieszane ze szkłem już na etapie jego tworzenia, dzięki czemu intensywność koloru nie blaknie z czasem. Jeżeli trzymasz w rękach „dzieło Murano”, które wygląda jakby miało kaca po taniej imprezie i wyblakło już po roku – coś tu nie gra. Złote i srebrne drobinki zatopione w masie szklanej też nie są przypadkowe – autentyczne murano używa prawdziwego złota i srebra, a nie błyszczącej folii z marketu budowlanego.
Technika, czyli sztuka nie do podrobienia
Ręczne wykonanie to znak rozpoznawczy szkła Murano. Żaden automat nie potrafi odwzorować subtelnych niedoskonałości, które są dowodem ludzkiej pracy. Każdy produkt różni się od drugiego – lekko krzywe linie, delikatne asymetrie czy bąbelki powietrza są pożądanym skutkiem artystycznego szaleństwa. Natomiast idealnie identyczne, seryjne egzemplarze to znak, że masz do czynienia ze „szkłem Murano z fabryki w Szanghaju” – czyli imitacją. Widzisz dwa identyczne wazoniki z Murano? Powiedz im „ciao” i szukaj dalej.
Jak nie dać się nabrać – czyli zakupy z głową
Chcesz kupić szkło od mistrzów z Murano i nie paść ofiarą szklanej mistyfikacji? Wybieraj certyfikowanych sprzedawców, huty szkła z wysp Murano lub zaufane galerie. Najlepiej z certyfikatem „Vetro Artistico® Murano” – to jak Michelin w świecie szkła. A jeśli kupujesz online, dokładnie sprawdź zdjęcia, opisy i oczywiście opinie użytkowników, którzy już zostali (lub nie zostali) oszukani. O, i nie zapomnij kliknąć jak rozpoznać szkło murano – bo wiedza to twoja najtwardsza tarcza w walce z podróbkami.
Choć szkło Murano wygląda jak czysta magia zamknięta w materii, nie potrzebujesz czarodziejskiej różdżki, by oddzielić dzieło sztuki od podróbki. Trochę wiedzy, dobrego oka (i może szkła powiększającego) i już możesz stać się kolekcjonerem z klasą. Bo w końcu – po co trzymać w domu falsyfikat, skoro można mieć kawałek włoskiej historii zamkniętej w szaleńczym, kolorowym wirze prawdziwego szkła? Viva Murano! Viva autentyczność!