Elon Musk i jego międzygalaktyczna rodzina

Elon Musk to człowiek, który swoje imperium technologiczne rozciągnął od ziemskich fabryk samochodów elektrycznych po ambicje kolonizacji Marsa. Ale nie tylko rakietami i sztuczną inteligencją szokuje świat. Gdy tylko ogłaszane są kolejne narodziny potomstwa ekscentrycznego miliardera, internet wstrzymuje oddech – nie z powodu emocji, ale z ciekawości: jak tym razem będzie nazywać się dziecko? Imiona dzieci Muska przypominają start-upy przyszłości, hasła z filmów science-fiction lub poetycko zakodowane równania matematyczne. Gotowi? Wskakujemy w kosmiczny rollercoaster!

X Æ A-12 – alfabet przyszłości czy nowy system operacyjny?

Gdy w 2020 roku Musk i Grimes ogłosili narodziny syna i podali jego imię jako X Æ A-12, świat osłupiał. Niektórzy myśleli, że to żart, inni – że to tajny kod do kontroli umysłów. Tymczasem para miała jasno określone intencje. X symbolizuje nieznaną zmienną. Æ to elfi sposób zapisu miłości (u Grimes też było troszkę Tolkiena w duszy), zaś A-12 odnosi się do Archangel 12 – samolotu zwiadowczego, który rzekomo jest „prekursorem” SR-71, ulubionej maszyny Muska. Jakby powiedział sam Elon – oczywiście, że chodzi o szybkość, technologię i tajemnicę.

W praktyce, by sprostać amerykańskiemu prawu (które nie zna super-cyfrowych elfich ligatur), imię to zostało oficjalnie zapisane jako X AE A-Xii. Zmiana była niewielka, ale wystarczająca, by nie wywoływać zawału serca u urzędników zajmujących się aktami urodzenia.

Exa Dark Sideræl – dźwięk wszechświata w imieniu

Kolejnym wspólnym dzieckiem Muska i Grimes jest córka o równie osobliwym imieniu: Exa Dark Sideræl. Zanim ktoś pomyśli, że to nazwa nowej planety w galaktyce Andromedy, już wyjaśniamy. Exa pochodzi od terminu exaFLOPS, czyli jednostki obliczeniowej używanej w przetwarzaniu danych – superkomputerowe nawiązanie. Dark symbolizuje nieznane: ciemną materię, której jeszcze nie ogarniamy, ale która fascynuje zarówno naukowców, jak i artystów. Sideræl (czyt. /ˈsaɪ.də.rəl/) wyraża „prawdziwy czas gwiezdny”, innymi słowy: wymiar, w którym rzeczy mają prawdziwy, nie iluzoryczny charakter.

Grimes stwierdziła, że to imię to jej sposób na połączenie nauki, duchowości i sztuki. Czy trzeba coś więcej, by poczuć się w swoim imieniu naprawdę międzygwiezdnie?

Narodziny Techno Mechanicznego Rodzeństwa

Imiona dzieci Muska nie kończą się na X i Exie. Elon Musk ma w sumie dziesięcioro dzieci (stan na 2024 rok), w tym bliźnięta z Shivon Zilis, menedżerką związaną ze sztuczną inteligencją. I tutaj nie zabrakło zaskoczeń – dzieci otrzymały na przykład imiona Strider i Azure. Czy ktoś jeszcze może mieć wątpliwości, że Musk ma słabość do imion rodem z cyberpunkowych powieści?

Z kolei troje starszych dzieci Muska (z pierwszego małżeństwa z Justine Wilson) to Nevada (który niestety zmarł jako niemowlę), oraz bliźniaki i trojaczki, których imiona są bardziej tradycyjne: Griffin, Vivian (wcześniej Xavier) oraz Kai, Saxon i Damian. Czyżby to były czasy, gdy Elon jeszcze nie odkrył alfabetu Unicode?

Dlaczego imiona dzieci Muska nas fascynują?

Nie da się ukryć – imiona dzieci Muska fascynują świat. W dobie, gdy niektórzy rodzice kombinują jak zmieścić się w trendach między Julek, a Leon, Elon i Grimes wybierają ścieżki, którymi dotąd szli jedynie bohaterowie powieści science-fiction. Czy to ekstrawagancja? A może próba zakodowania głębszych znaczeń i światopoglądów w kilku literach? Jedno jest pewne – każde imię ma historię, często złożoną z matematyki, sztuki, nauki i popkultury.

Jeżeli chcesz poznać wszystkie imiona dzieci Muska i dowiedzieć się, jak nazywają się jego potomstwo naprawdę – bez kodów binarnych – warto sięgnąć po solidną dawkę wiedzy.

A może po cichu zazdrościmy? W końcu kto z nas nie chciałby nazywać się jak międzygwiezdny zwiadowca lub futurystyczna hybryda elfa i algorytmu?

Elon Musk nie tylko zmienia oblicze motoryzacji, transportu kosmicznego i internetu, ale również namieszał w sprawach tak osobistych jak… nadawanie imienia dziecku. W jego wersji podręcznika rodzicielstwa na stronę tytułową trafiają: Hi-Tech, mitologia, astrologia i odrobina kodu programowania. I nawet jeśli nie każdy z nas zdecyduje się nazwać syna Æ, to z pewnością wszyscy zapamiętamy, że można z imion robić dzieła sztuki (lub zamieszanie na Twitterze).