Miłość w rytmie disco polo – brzmi jak tytuł letniego hitu, prawda? A jednak to historia z życia wzięta! Kiedy mowa o Skolimie – królu sceny taneczno-weselnej, nie sposób nie wspomnieć o jego wybrance – Aleksandrze Sarneckiej. Kim jest tajemnicza dama serca znanego artysty, którą fanki jego muzyki zdążyły już kilka razy „obczaić” w social mediach? Czas rozwiać wszelkie wątpliwości i zdradzić, co wiadomo o kobiecie stojącej u boku jednego z najpopularniejszych wokalistów disco polo w Polsce. Aleksandra Sarnecka – Skolim żona? Zdecydowanie tak. Ale również kobieta, której życiorys nie kończy się na… wspólnym selfie z mężem.

Kto tu rządzi? Aleksandra Sarnecka w domowym backstage’u

Aleksandra Sarnecka to kobieta, która nie tylko potrafi rozkochać serce Skolima, ale także zrobić genialne spaghetti (ponoć lepsze niż włoska mama Gianna). Choć nie znajdziemy jej zbyt często w pierwszym rzędzie podczas koncertów z transparentem „Kocham Cię, Królu Disco!”, to zdecydowanie to ona rządzi w zaciszu domowego imperium. Wspiera męża w jego muzycznej karierze, pilnuje kalendarza (bo Skolim mógłby zapomnieć nawet o urodzinach… własnych), a przy tym jest menedżerką życia codziennego na pełnym etacie. Czyli multitasking level: expert.

Nie tylko „żona Skolima” – kobieta z własnym stylem

Choć w sieci często widnieje perła określenie Aleksandra Sarnecka Skolim żona, warto pamiętać, że Ola to nie tylko pani podpisana na liście gości weselnych jako „+1 wokalisty”. Przez długi czas dawała się poznać jako osoba bardzo prywatna – nie szukała sławy czy medialnego szumu, ale z czasem zaczęła budować swoją markę osobistą. Dziś jest obecna w mediach społecznościowych, gdzie śledzi ją coraz więcej osób. Ich uwagę przyciąga nie tylko urok osobisty, ale też styl i estetyka, z jaką dzieli się urywkami życia codziennego – od porannego smoothie aż po wieczorne spacery z psem (który zresztą ma już lokalny fan club).

Miłość na ekranie i poza nim

Nie jest tajemnicą, że show-biznes potrafi wystawić nawet najlepiej dopasowane pary na próbę. Ale w przypadku Aleksandry i Skolima mamy raczej do czynienia z duetem w stylu Bonnie & Clyde (z tym, że zamiast napadów – wspólne wypady do IKEA). Ich wspólne zdjęcia i relacje w sieci cieszą się sporym zainteresowaniem, a fani chętnie komentują, że widać między nimi prawdziwą chemię. I choć Skolim emanuje charyzmą sceniczną, to przy Aleksandrze zdejmuje „marynarkę artysty” i staje się po prostu Robertem, mężem i domowym żartownisiem.

Prywatność kontra popularność

Mimo obecności w świadomości fanów, Aleksandra Sarnecka stara się zachować pewien dystans do medialnego błysku fleszy. Rozumiała to już od momentu, kiedy z etykietą „Skolim żona” zaczęła pojawiać się w wyszukiwarce Google częściej niż przepis na chlebek bananowy. Umiejętnie balansuje między życiem publicznym a prywatnym i, co ciekawe, nawet w momentach rodzinnej ekspozycji potrafi zachować klasę i spokój. To zresztą jedna z cech, które – według znajomych pary – najbardziej ujęły Skolima.

Choć Aleksandra Sarnecka formalnie czuwa nad domowym ogniskiem, nie można zapominać, że to ognisko płonie najjaśniej właśnie dzięki niej. Mądra, stylowa, zabawna – wszystko wskazuje na to, że Skolim wybrał nie tylko partnerkę na scenę życia, ale i najlepszą przyjaciółkę. Związek tej pary doskonale pokazuje, że glamour i codzienność mogą iść ramię w ramię. A czasami, między koncertem a kolacją, zdarza się nawet… wspólne składanie mebli z instrukcją po szwedzku.

Zobacz też: https://wesowow.pl/aleksandra-sarnecka-kim-jest-zona-skolima-i-czym-sie-zajmuje/